poniedziałek, 15 października 2012

Fuxi Times - wywiad z naszym "Master Of Scrabble"

Przedstawiamy wywiad Fuxi Times z mistrzem oraz wicemistrzem Polski Nauczycieli w Scrabble, zwycięzcą dwóch turniejów, finalistą MP Polski, z człowiekiem zajmującym czternaste miejsce w rankingu Polskiej Federacji Scrabble. O kim mowa? O panu Piotrze Pietuchowskim, naszym nauczycielu fizyki:)



Scrabble – gra słowna wymyślona przez Alfreda Buttsa w 1931 roku. Obecnie jedna z najpopularniejszych gier słownych na świecie. Organizacją zrzeszającą polskich scrabblistów jest Polska Federacja Scrabble, która od 1993 roku organizuje Mistrzostwa Polski.




Antek i Konrad: Kiedy zainteresował się Pan grą w Scrabble?
Pan Pietuchowski: To było ponad dziesięć lat temu, na drugim roku studiów. Rozwiązywałem wtedy dość dużo krzyżówek. Na pewnym portalu internetowym zobaczyłem, że istnieje taka gra jak Scrabble. Ponieważ w krzyżówkach szło mi nieźle, postanowiłem sprawdzić swoje siły w Scrabble. I jak się okazało – wciągnęło mnie to. Początki były trudne, gdyż pomimo dużej znajomości słów miałem braki w słowach dwu oraz trzyliterowych. Jak się okazuje, takie słowa w języku polskim bywają bardzo dziwne.
AK: Może Pan dać jakieś przykłady?
PP: Ghi, phi, piu i tym podobne.
AK: Czyli gra od samego początku sprawiała Panu pewne trudności?
PP: Sama gra nie, jednak przeciwnicy – owszem. Zasady gry są bardzo proste. Jednak by grać na wysokim poziomie, trzeba znać dużo wspomnianych przeze mnie słów trzy i dwuliterowych, bo dzięki nim możemy doklejać dłuższe słowa.
AK: Czy był ktoś, kto pana motywował do gry?
PP: Można powiedzieć, że sam siebie motywowałem. No, na pewno nikt z batem nade mną nie stał i nie kazał rozwijać się w tym kierunku.
AK: Kiedy osiągnął Pan pierwszy sukces?
PP: Pierwszy ogólnopolski turniej wygrałem około pięć lat temu. Czyli jak widać trochę musiałem pograć, żeby osiągnąć większy sukces. Natomiast prawda jest taka, że Scrabble to nie tylko gra umiejętności, ale i gra szczęścia. Czasem lepszy gracz przegrywa z gorszym, bo losuje gorsze litery i nic nie może ułożyć. Jednym z większych moich sukcesów jest wygrana w ogólnopolskim konkursie nauczycieli. Wygrałem go już trzy razy. I tutaj, żeby podkreślić, że czasem szczęście też się przydaje – ostatnio skończyłem ten turniej na drugiej lokacie od końca.

AK: A ile lat grał Pan, zanim wziął Pan udział pierwszy raz w mistrzostwach polski?
PP: Dosyć szybko, po pierwszych kilkunastu miesiącach gry. Niestety, za dobrze mi nie poszło.
AK: Jak zostanie nauczycielem wpłynęło na pana Scrabblową karierę?
PP: Prawda jest taka, że trochę mniej czasu człowiek poświęca na grę. Natomiast poziom gry się już teraz nie zmienia – ani nie spada, ani nie wzrasta.
AK: Ile czasu poświęca Pan na grę?
PP: Niedawno policzyłem sobie, ile czasu na Scrabble poświęciłem przez ostatnie dziesięć lat. Wyszły mi około 23 miesiące. Całkiem sporo, nieprawdaż? Można sobi wyobrazić, ile innych rzeczy mógłbym zrobić przez ten czas. Czyli zamiast grać w gry, trzeba się języków uczyć!
AK: Czy gra w Scrabble umożliwia poznawanie nowych ludzi?
PP: Tak. Po każdym turnieju są imprezy integracyjne dla uczestników. Można tam właśnie odreagować wysiłek umysłowy. Natomiast podczas gry można sobie z przeciwnikiem porozmawiać.
AK: Czy satysfakcjonuje Pana wygrana z wymagającym przeciwnikiem?
PP: Kiedyś przykładałem do tego dużą wagę. Bardzo nie lubiłem przegrywać. Z czasem, z ilością rozegranych gier przychodzi takie myślenie, że albo się przegra, albo się wygra, grunt to dobrze się bawić.

Rozmawiali Konrad Biskup i Antoni Ryzak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz