piątek, 23 listopada 2012

Lotnicza twórczość.

Kto był na "Bitwie pod Wiedniem"? Jakie wrażenia? Oto recenzja Macieja z 2G:



Jakiś czas temu na ekranach kin ukazał się film włoskiego reżysera Renza Martinelli „Bitwa pod Wiedniem”. Ekranizacja ta, jak sam tytuł wskazuje, opowiada o „odsieczy wiedeńskiej”, czyli wielkiej bitwie pomiędzy imperium osmańskim a królestwem austriackim, któremu na pomoc przybyło polskie wojsko pod wodzą Jana III Sobieskiego. Podczas tego zdarzenia ważą się nie tylko losy Austrii, lecz także całej Europy.
Główne role odegrały bardzo znane twarze polskiego kina: Alicja Bachleda-Curuś, Piotr Adamczyk, Jerzy Skolimowski oraz Daniel Olbrychski. Jestem zmuszony jednak napisać, iż ten film jest beznadziejny mimo tak dobrej obsady, która jest chyba jedyną rzeczą zachęcającą do obejrzenia tego filmu.
Już w pierwszych sekundach można dostrzec słabo zrobioną grafikę, oraz że wszystkie elementy tworzące tło na planie są sztuczne. Zobaczyłem także, że osobom rozmawiającym w górach pokrytych śniegiem, na mrozie nie widać pary wydostającej się z ust podczas dialogów jak i mowy. Moim zdaniem takie elementy powinny być dopracowane, gdyż jeśli reżyser lub graficy zlekceważą takie szczegóły to mogą stać się powodem negatywnych ocen ze strony oglądających. Budynki (oprócz pałaców i kościołów) wyglądały jakby zostały wykonane ze styropianu i w dodatku były pomalowane w byle jaki sposób.
Mogę jednak powiedzieć, że ubiór bohaterów, ludzi i wojsk był w miarę prawdziwy porównując do tamtej epoki.
Moim zdaniem film ten nie jest wart obejrzenia. Reżyser próbował nakręcić film historyczny z dobrymi efektami specjalnymi oraz wynająć wspaniałą obsadę, ale niestety nie udało mu się zrealizować planu. Żałuję, że pierwszy film o tak ważnym dla Polaków wydarzeniu historycznym został tak słabo nakręcony.

1 komentarz: