niedziela, 2 grudnia 2012

Recenzje, komentarze...

Już niebawem zapoznamy się z recenzjami ostatniego DKFu, a dziś szczery i wyrazisty komentarz Ani do "Dziecka Rosemary" Polańskiego.
Zgadzacie się?



Dziecko Rosemary” w reżyserii Romana Polańskiego to kultowy horror, zgarnia same dobre recenzje, uważany jest za perełkę światowego kina. Ja jednak nie zgadzam się z powszechną opinią.
Moim zdaniem akcja filmu jest źle przeprowadzona. W teorii świetna – niestandardowo buduje napięcie, zaciera się granica między rzeczywistością a snami bohaterki, nie wiadomo, co dzieje się naprawdę, a co jest tylko rojeniami Rosemary. Jednak według mnie toczyła się mimo wszystko za wolno i zbyt niepostrzeżenie, by wywołać jakiekolwiek emocje oprócz znudzenia.
Na dużą uwagę zasługuje muzyka Krzysztofa Komedy, i w tym punkcie znowu nie zgodzę się z opinią ogółu. Muzyka sama w sobie być może jest dobra, jednak po zestawieniu z filmem wydała mi się przerysowana, przegięta, miejscami po prostu kiczowata. W moim odczuciu obdzierała tylko „Dziecko Rosemary” z resztek napięcia.
Polański uważany jest za jednego z najlepszych, choć trudnego reżysera. Nie wykluczam więc, że nie dojrzałam do jego filmów, może nigdy ich nie zrozumiem. Nie wiem, czy to film jest słaby, czy ja nie potrafię go docenić. Film nie był adresowany do mnie i jako osoba urodzona w „erze komputerów”, mogę nie być odpowiednią osobą do oceny dzieła tak wybitnego reżysera. Jednak, póki co, „Dziecko Rosemary” mi się nie podoba, nieważne, po czyjej stronie leży wina – mojej czy reżysera.


1 komentarz: