niedziela, 17 lutego 2013

Nieźle się zaczyna.

Dziś kolejny przejaw Waszej twórczości. Oto zalążek scenariusza, który powstał podczas warsztatów filmowych klasy drugiej. Zaczyna się ciekawie... Może znajdzie się chętny, który rozwinie ten emocjonujący wątek?

PS. Niemy film grozy, którego premiera już niebawem -  jest oczywiście dużo bardziej emocjonujący!



-->
MIMI patrzy na stojącego w półmroku MARCINA. Odzywa się,
z każdą chwilą coraz bardziej podnosząc głos.
- Kocham cię, nie rozumiesz? Mam gdzieś karierę, mam gdzieś politykę i wojnę – mogę stracić wszystko oprócz Ciebie! Za długo czekałam, wiem. Ale nie mógłbyś mnie po prostu wziąć byle gdzie, jak najdalej i być ze mną szczęśliwy?!? Przecież ty też tego chcesz!
- Ale ja nie pozwolę ci zniszczyć sobie życia. Bo Cię kocham.
Marcin podchodzi do Mimi, całuje ją i wychodzi. Drzwi pokoju zamykają się 
z trzaskiem. Mimi siada na kanapie i płacze.
Nagle słychać strzały.
Mimi: - Marcin?!?
Do jej pokoju wchodzi trzech ciemno ubranych mężczyzn, wiążą ją i wynoszą.
Mimi otwiera oczy. Widzi nad sobą ludzi i biel.
Lekarz1: - Czy Pani mnie słyszy?
Lekarz2: - Halo!
Lekarz1: - Zaraz podam lek, po nim już będzie dobrze…
Mimi dostrzega w lekarzu jednego z czarnych mężczyzn. Ostatnim, co słyszy jest jego głos – „już będzie dobrze…”
Marcin podbiega do niej. Jest nieprzytomna, nie reaguje.
Mężczyzna1: - Podaj nam kod, a twoja dziewczyna jeszcze pójdzie z tobą na lody 
i spacer.
Reszta się śmieje.
Marcin: - Co jej zrobiliście?!?
Mężczyzna 2 uderza go w twarz pistoletem.
M2: - Żarty się skończyły! Dawaj kod!
Mężczyzna 1 kopie leżącego na ziemi Marcina. Mimi otwiera oczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz