wtorek, 12 marca 2013

Do znudzenia, a może jednak nie?

Można powiedzieć, że do znudzenia wracamy do tematu ferii, ale dostaliśmy jedną z ciekawszych relacji i nie sposób nie umieścić tego dzieła na naszych "łamach". Relacja - w dość ciekawej formie - autorstwa Anii z klasy 2A:




POSZUKIWANA!
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie…

Poszukujemy 10-letniej, wysportowanej dziewczynki. Ma proste blond włosy do połowy pleców, niebieskie oczy i charakterystyczne usta. Uwielbia czarno-fioletową czapkę z przypinką Rihanny, nie rozstaje się z nią praktycznie nigdy. Ma przekłute uszy.

Poszukiwana pod zarzutem psucia innym ferii i uniemożliwianie dobrej zabawy. Przez cały tydzień okrutnie udaremniała rozpaczliwe próby jej siostry ciotecznej, by korzystać z ferii. Znęcała się też psychicznie nad matką. Udowodniono jej m.in. dziki płacz bez powodu, oszukiwanie w kartach i traktowanie siebie jak pępka świata. Częstą zbrodnią było również robienie z siebie ofiary oraz wpędzanie matki w niepotrzebne wyrzuty sumienia, zwykle przy okazji płaczu, np. tekstem: „Tak się zachowuję, bo siedzę sama codziennie od 8:00 do 18:00”.

Ktokolwiek ją widział lub zna miejsce jej pobytu, proszony jest o telefon na policję bądź o udanie się do najbliższego posterunku.

Jednocześnie należą się serdeczne podziękowania dla Gabrysi, Moniki i Agnieszki, a także dla: sprzedawczyni karnetów narciarskich, miłego pana z wypożyczalni oraz fundatorom, budowniczym i pracownikom wyciągu „pasieka” z podgrzewanymi fotelami w Białce Tatrzańskiej. Ci dzielni ludzie przez cały tydzień skutecznie udaremniali plany poszukiwanej.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz