piątek, 27 września 2013

Nasi już, już w Warszawie, a my jeszcze pod Tatrami...

...bo spływają do nas zdjęcia i relacje z całego wyjazdu. Maciek wspomina wycieczkę do Murowańca przez Nosal:


"Wyjeżdżając do Murzasichla, nastawiałem się na długie wycieczki górskie. Polskie góry mają w sobie coś magicznego i mistycznego. Cieszę się, że spełniłem swoje marzenie i wyruszyłem w Tatry. Wtorkowa wycieczka była czymś niesamowitym. Wspaniały przewodnik, Marcin Chotarski potrafił zaciekawić grupę swoimi opowiadaniami. Pokazał nam Tatry od zupełnie innej strony. Prezentował świetne połączenie profesjonalizmu i żartu. Oczywiście wycieczka nie byłaby tak boska, gdyby nie nasza wspaniała kadra. Żałowaliśmy, że wędrował z nami tylko jeden nauczyciel.

…Ale cóż za nauczyciel! Pan Kowalski niczym tytan gnał w górę, nie zważając na nieprzyjazne warunki atmosferyczne, pamiętając o tym, aby karcić syna za „niezałożenie czapki”.

Te chwile zapiszą się nie tylko na fotografiach, lecz przede wszystkim w naszej pamięci".


Następnie przedstawiamy fotorelację z mrożącej krew w żyłach akcji ratunkowej...


Wygląda to bardzo poważnie...


Ale to oczywiście "tylko" ćwiczenia:)



Krótko mówiąc: wymarzona lekcja Edukacji dla Bezpieczeństwa!



A na zakończenie fotoopowieść pt: "Dzielne pierwszaki udowadniają w Jaskini Mylnej, że mogą być uczniami naszej szkoły" ;))







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz