czwartek, 14 listopada 2013

Z kina.

Klasa 3 LO wybrała się w ostatnim czasie na wyczekiwany film Andrzeja Wajdy "Wałęsa. Człowiek z nadziei". Przedstawiamy ciekawą recenzję Wiktorii:




Ostatnio miałam okazję obejrzeć najbardziej wyczekiwany film roku ,,Wałęsa. Człowiek z nadziei”, którego reżyserem jest Andrzej Wajda. Scenariusz do tego filmu napisał Janusz Głowacki. Między reżyserem a scenarzystą doszło do konfliktu ze względu na odmienne wizje przedstawienia postaci Lecha Wałęsy. Andrzej Wajda chciał go ukazać jako bohatera, bez żadnej skazy. Natomiast Janusz Głowacki pragnął przedstawić go jako zwykłego człowieka.
Film opowiada historię Lecha Wałęsy – elektryka, pracownika Stoczni Gdańskiej, który postanowił sprzeciwić się panującym rządom. Reżyser przedstawił jego życie jako pewnego rodzaju wspomnienie i powrót do źródeł. Do mieszkania bohatera przyjeżdża w asyście tłumacza włoska dziennikarka i przeprowadza z Lechem wywiad, zadając mu pytania: jak to się stało, że doszedł do władzy. W tym momencie następuje przeniesienie do czasów PRL-u, kiedy Wałęsa, tak jak większość ludzi, pracuje w Stoczni Gdańskiej jako elektryk. Dzięki swojej charyzmie i umiejętności nawiązywania kontaktów z ludźmi staje na czele strajku.
Historia ta jest przedstawiona również punktu widzenia żony Lecha – Danuty, matki siedmioro dzieci, martwiącej się o życie męża, który postanawia wystąpić przeciw ówczesnym władzom i bronić swoich praw.
Główną rolę w filmie odegrał Robert Więckiewicz. Uważam, że jego kreacja była bardzo przekonująca. Janusz Głowacki powiedział, że był on nawet lepszy od prawdziwego Wałęsy. Sam aktor o swoje roli mówił, że było to niezwykle trudne wyzwanie. Musiał przede wszystkim zmienić głos tak, aby przypominał charakterystyczny akcent Wałęsy i co najważniejsze nie brzmiał komicznie. Robert Więckiewicz, moim zdaniem, w pełni wywiązał się ze swojego zadania.
W filmie szczególnie zwróciłam uwagę na jedną scenę, w której Krystyna Janda i Jerzy Radziwiłowicz rozdają ulotki w pociągu. Jest to nawiązanie do dwóch poprzednich filmów Andrzeja Wajdy ,,Człowiek z żelaza” i ,, Człowiek z marmuru”, których akcja toczy się również w socjalistycznej Polsce. Reżyser stworzył tym samym kolejną część cyklu.
Moim zdaniem film ,,Wałęsa. Człowiek z nadziei” jest bardzo dobry, jednak nie uważam, by zasługiwał na Oscara. Nie jest to film tak wybitny, by dostał statuetkę, jednak bardzo dobrze obrazuje trudną sytuację ludzi w tamtym okresie.
W filmie o Wałęsie Wajda stawia nurtujące ludzi pytanie : ,,Jak to możliwe, że jednemu człowiekowi udało się tak zmienić otaczającą go rzeczywistość świata PRL-u ?”
Aby uzyskać odpowiedź, zachęcam do obejrzenia filmu ,,Wałęsa. Człowiek z nadziei”.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz