wtorek, 24 marca 2015

Wysoka kultura u Lotników:)

U nas jak zawsze - przplatanka: trochę zabawy, ale też poważniejsze przeżycia. Zatem w ostatni piątek Święto Bliźniaka, a jednoczesnie ważne akcje czytelnicze czy wyjścia teatralne. O tych spotkaniach z kulturą wysoką w PSPO pisze p. Ela Kocerka:



Ćwierćmecie? Półmetek półmetka?
Nie wiemy, ale to czas na pierwsze podsumowanie akcji „Lotnicy czytają”! W poniedziałek i wtorek przed świętami sprawdzimy Wasze klasowe listy czytelnicze i podamy pierwsze wyniki – kto książki czyta w ogóle, kto czyta lektury (wszyscy!), a kto tylko udaje i wpisuje tytuły artykulików z gazet. Poznamy też czytelników komiksów i, niestety, nieczytaczy...
Zatem uzupełniajcie wpisy, by nie zasłużyć na przykre miano nieczytacza (pisanego małą literą;)




Mają też miejsce przeżycia teatralne:

Trwają 35. Warszawskie Spotkania Teatralne. Z tej okazji klasa 2LO udała się do teatru, by uczestniczyć w wydarzeniu, jak określiła Martyna, kultury wysokiej. W sobotę obejrzeliśmy spektakl słynnego duetu Strzępka-Demirski „Nie-Boska komedia. Wszystko powiem Bogu!” i nie będzie przesadą, jeśli powiem, że wciąż jesteśmy pod wrażeniem, zarówno spektaklu, jak i spotkania z artystami. Gorzej było z „poznańskimi” „Dziadami” Radosława Rychcika – tam obok scen genialnych, znalazły się sceny... nudne i wtórne. Wielka Improwizacja zachwyciła nas już wcześniej, podczas oglądania „Lawy” Tadeusza Konwickiego, więc wysłuchanie jej w ciemnościach teatru nie zrobiło aż takiego efektu. Zgoda – pomysł, by wysłuchać Holoubka w sali imienia Holoubka – jest dobry, ale nie na tyle, by zachwycić wymagających licealistów. Sam reżyser na spotkaniu po spektaklu nie przekonał nas do swojej wizji. Rozumiemy, że chodziło o pokazanie uniwersalności tekstu Mickiewicza, ale może byłoby lepiej, gdyby wynikało to ze sztuki, a nie opowiadań reżysera...
Przed nami „wrocławskie” „Dziady” - tekst prawie w całości – bez części III. Czy przekona, czy zrobi wrażenie jak krakowska sztuka z Teatru Starego? Czekamy!





1 komentarz:

  1. Lotnicy też muszą być na bieżąco z kulturą. Oby więcej takich wyjść! W końcu nic tak nie poprawia humoru jak grupowe wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń