środa, 28 października 2015

Dziś już "Czapla, ryby i rak" w pełnej krasie, 
czyli lekcja polskiego w 1 c :)

Czapla stara, jak to bywa,
Trochę ślepa, trochę krzywa,



Gdy już ryb łowić nie mogła,
Na taki się koncept wzmogła.


Rzekła rybom: "Wy nie wiecie,
A tu o was idzie przecie".
Więc wiedzieć chciały,
Czego się obawiać miały.
"Wczora
Z wieczora
Wysłuchałam, jak rybacy
Rozmawiali: wiele pracy
Łowić wędką lub więcierzem;
Spuśćmy staw, wszystkie zbierzem,
Nie będą mieć otuchy,
Skoro staw będzie suchy."



Ryby w płacz, a czapla na to:
"Boleję nad waszą stratą,
Lecz można temu zaradzić,
I gdzie indziej was osadzić;
Jest tu drugi staw blisko,
Tam obierzecie siedlisko,
Chociaż pierwszy wysuszą,
Z drugiego was nie ruszą".
"Więc nas przenieś!" - rzekły ryby:
Wzdrygnęła się czapla niby;
Dała się na koniec użyć,
Zaczęła służyć 
Brała jedną po drugiej w pysk, niby nieść mając,

I tak pomału zjadając.
Zachciało się na koniec skosztować i raki.

Jeden z nich widząc, iż go czapla niesie w krzaki,
Postrzegł zdradę, o zemstę się zaraz pokusił.


Tak dobrze za kark ujął, iż czaplę udusił.


Padła nieżywa:
Tak zdrajcom bywa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz