16 maja, 2022

Nasze piękne pasje.

Nie od dziś wiadomo, że wśród naszych uczniów mamy wielkie talenty w różnych dziedzinach. Najważniejszym jest jednak, że talenty te nie dotyczą wyłącznie przedmiotów szkolnych – wielu z Was ma po prostu pasje, którymi żyjecie, w które wkładacie mnóstwo serca i zaangażowania. Efekty są widoczne w szkole i poza nią. Zachęcamy do dzielenia się Waszymi pięknymi pasjami.

Zrobiła to Kinga z klasy pierwszej gimnazjum, która wraz z siostrą… ale najlepiej będzie, jeśli zapoznacie się z opowieścią samej Kingi:

P { margin-bottom: 0.21cm; direction: ltr; color: rgb(0, 0, 0); widows: 2; orphans: 2; }A:link { color: rgb(0, 0, 255); text-decoration: underline; }


Moja
droga do start-upa PetBondCare


Nazywam
się Kinga i jestem uczennicą I klasy gimnazjum. Wraz moją młodszą
siostrą Gabrysią opracowałyśmy projekt, który będzie wspierać
opiekę nad psami, szkolenie psów, czy też prowadzić odpowiednią
dietę dla psa. Po sześciu miesiącach projektowania i trudnych prac
w pierwszym tygodniu grudnia startujemy z aplikacją mobilną
PetBondCare. Już teraz uśmiecham się na myśl, jakie były początki
naszego projektu i jak niewiele wiedziałam o pracach, jakie były
przede mną. Gdyby nie moja determinacja i pomoc życzliwych osób,
pewnie nie powstałaby strona www.petbondcare.com
i nie zdobyłabym dziś wielu cennych kontaktów. Jaka jest historia
mojego start-upa? Mam nadzieję, że jeszcze wszystko przede mną,
ale chętnie przedstawię, jaka była droga tego projektu.

Dwa lata
temu dowiedziałam się, jak trudna, ale i przyjemna jest opieka nad psem.
Chrupka wzięliśmy z warszawskiego schroniska „Na Paluchu” i od
razu zaczęłyśmy mieć wiele problemów z jego wychowaniem i
adaptacją do nowego domu. Chciałyśmy to robić dobrze, zatem
szukaliśmy odpowiedzi u przyjaciół, w Internecie, czy u
weterynarza, ale na co dzień byłyśmy same, a zależało nam na
zdrowiu psa. Zbudowałyśmy sobie nawet kalendarz, aby pamiętać o
ćwiczeniach dla psa lub odpowiednim karmieniu. Spędzałyśmy
godziny z naszym pupilem. Lecz oprócz miłych chwil, zdarzały się mniej ciekawe momenty także. Kiedy jeździłyśmy z rodzicami,
miałyśmy problemy w restauracjach (nie wpuszczano nas), czy przy
wyborze hotelu trudno było nam znaleźć miejsce przyjazne psom. Z
siostrą zaczęłyśmy się zastanawiać, że przecież wiele osób
może mieć takie same problemy. Przeszukiwanie internetu jeszcze
bardziej nas utwierdziło w przekonaniu, że z problemem prowadzenia dobrej opieki
nad zwierzakiem spotyka się wiele osób. Postanowiłyśmy rozwiązać
tę kwestię.


Intuicyjnie
wiedziałam, że będę potrzebować aplikacji na telefon
komórkowy, aby prowadzić notatki dotyczące opieki nad psem oraz
jakiegoś modułu GSM w obroży. Oczywiście, nakręcona pozytywnie
pomysłem podzieliłam się nim ze swoimi rówieśnikami w szóstej
klasie. Musiałam widocznie mocno wierzyć w to co robię, bo
uszczypliwe komentarze koleżanek tzw. ekspertek od psiego
behawioryzmu nie były w stanie zniechęcić mnie do mojego projektu.
Nie poddawałam się, tylko skrzętnie notowałam uwagi nawet te
niepochlebne, bo uważam że warto było je rozważyć, aby to co
wymyśliłam było jeszcze bardziej doskonałe. Tak narodziła się
prosta zasada działania PetBondCare. „Stwórz Profil zwierzaka”,
znajdź miejsca przyjazne psom, rejestruj chwile spędzone z pupilem
i dziel się nimi z przyjaciółmi.

Ważną
rolę w moim projekcie pełnili rodzice, którzy bardzo mi pomagali,
dając swoją wiedzę i zaangażowanie. Kiedy miesiąc temu
uruchomiliśmy nasz FunPage na Facebook, byłam bardzo zaskoczona, bo
po tygodniu miałyśmy 1200 polubień – to był szok. To uświadomiło
mi, jak duży mamy potencjał i jeszcze bardziej nabrałam chęci na
rozszerzenie projektu.

Dziś z
niecierpliwością czekam na akcję zbierania pieniędzy na serwisie
polakpotrafi.pl. Myślę, też, że warto było spędzić godziny na
projektowaniu aplikacji z grafikami i informatykami. Wiem też, co
to oznacza, jeśli ktoś wyśmiewa Twój pomysł. Nie warto się
poddawać. W końcu to jedna z cech przedsiębiorczości: odporność
na porażkę oraz inne incydenty. Myślę, że już teraz osiągnęłam
sukces, bo zmaterializowałam mój pomysł. Teraz czeka mnie
ekscytująca praca z użytkownikami i partnerami. Zatem moi drodzy,
nie bójcie się – zmierzcie się ze swoim marzeniem tak jak ja, bo
warto.
Mała-WIELKA rzecz, ogromne serce, wielkie zaangażowanie i wspaniała organizacja – to pasja Kingi. Szczerze podziwiamy i zachęcamy Was do wejścia na stronę PetBondCare oraz polubienia fanpage’a na FB. Zajrzyjcie też na polakpotrafi.pl – tam możecie realnie pomóc w realizacji tej wspaniałej pasji. 
Kinga, trzymamy kciuki!